Chile - La Serena

Miasto nad Oceanem Spoojnym w północno-środkowej części Chile.

Centrum jest ładne i zadbane. Zachowało się dużo tradycyjnych budynków z XIX wieki. Nie ma za dużo rzeczy do roboty, ale można sobie posiedzieć i porelaksować się.

Plac przy kościele jest imienia Jana Pawła II, na pamiątke pielgrzymki do Chile w 1987 roku. Dodatkowo Kraków jest miastem partnerskim.

W muzeum miejskim zobaczyliśmy figurę Moai, czyli jedną z tych takich wielkich rzeźb z Wyspy Wielkanocnej. Ten konkretny Moai to jedyny, który był w Europie. Był wystawiany w Paryżu, Rzymie i bodajże Barcelonie, po czym wrócił do La Serena gdzie stoi do dzisiaj.

Droga nad morze i na końcu latarnia morska.

6 kilometrów wybrzeża od La Serena do miasta Coquimbo. Piękna, szeroka plaża z białym piaskiem, nie skażona masową turystyką i milionem hoteli. W sumie La Serena jest kurortem raczej dla Czilijczyków, bo tak naprawdę leży na końcu świata i wszędzie jest daleko.

Na plaży widzieliśmy masę gatunków ptaków, aż nas zdziwiło że dużo.

Na drugim końcu zatoki znajduje się miasto Coquimbo, nazywane brzydszą siostrą La Serena. Góruje nad nim Krzyż Trzeciego Tysiąclecia (Cruz del Tercer Milenio). Jest wysoki na 83 metry i przez to najwyższym monumentem Południowej Ameryki. W podstawie krzyża znajduje się małe muzeum i ok. 80% eksponatów związanych jest z Janem Pawłem II, na przykład szaty w których Papież chodził w czasie pielgrzymki do Chile.

Na górę można wjechać pooglądać panoramę okolicy.