Peru - Cusco

Cusco - miasto założone przez pierwszego władcę Inków, Manco Capaca w XII wieku. W czasach Imperium Inków to w Cusco znajdowała się stolica państwa, a słowo "cusco" w języku keczua rzekomo oznacza "pępek świata".

W Cusco jest więcej do zobaczenia niż we wszystkich innych miejscach w Peru w których byliśmy razem wziętych. Jest miasto samo w sobie, które należy do kategorii "miast z klimatem", jest ogromna ilość rzeczy do zobaczenia poza miastem i na koniec Święta Dolina Inków z Machu Picchu na końcu.

Głównym punktem miasta jest rynek, który ma dwa ogromne kościoły dwadzieścia metrów od siebie. Z wad to jest na nim masa turystów i jeszcze więcej ludzi sprzedających/wciskających różne rzeczy turystom, więc nie można spokojnie posiedzieć.

Najfajniejsze są kobiety z lamami. Nie sprzedają ich, za to można zrobić z nimi zdjęcie.

Co ciekawe wszystkie budynki nie są zbyt wyszukane i najczęściej pomalowane na biało. Mają natomiast bardzo fajnie rzeźbione balkony.

Miasto położne jest na 3300 m n.p.m. Centrum leży na w miarę płaskim terenie pomiędzy górami, natomiast oddalając się od centrum robi się coraz bardziej pod górę, najczęściej wybrukowanymi kamieniami uliczkami. Im dalej, tym uliczki robią się węższe i bardziej strome. Mniej turystów, więcej klimatu.

No i od czasu do czasu siedzi jakaś babka w fajnym ubraniu i robi coś na drutach.

Wchodząc na górę rozpościera się widok na miasto. W grudniu rozpoczyna się pora deszczowa, więc wieczorami praktycznie codziennie padało.

We współczesnej części miasta stoi figura Pachacutec'a, dziewiątego króla Inków, największego i najbardziej zasłużonego. Na górę można wejść, ale widok nie jest tak imponujący jak z otaczających miasto wzgórz.

Katedra Św. Dominika w wersji z podwójną tęczą i bez. Zbudowana na pozostałościach przedchrześcijańskiej świątyni przy głównej ulicy miasta, czyli Alei Słońca (Avenida del sol).

Rynek w nocy.